RSS
środa, 22 sierpnia 2007
chateczka.pl
Zapraszam na moją pierwszą firmową stronę www.chateczka.pl

Wkrótce blog zostanie przeniesiony na moją stronę domową, myślę, że wówczas trochę bardziej będę zmobilizowany do częstego pisania.
01:04, jaroslawsiergiej
Link Komentarze (2) »
środa, 08 sierpnia 2007
Jeśli nie masz na coś wpływu nie reaguj

Jody Victor powiedział „Jeśli nie masz na coś wpływu nie reaguj". Jest to kolejna złota zasada, jaką kierują się ludzie sukcesu. Jak często spotyka się ludzi, którzy swoją energię (często także złość i gniew) kierują na innych ludzi. Obwiniają polityków, szefa w pracy, urzędników, sąsiadów czy nawet cały system. Często także w tym kontekście są rozpatrywane zdarzenia z przyszłości. A czy przeszłość może rzutować na przyszłość? Według mnie tylko, jeśli sami się o to bardzo postaramy. Bo nie można być niewolnikiem przeszłości, chyba jeśli na własną prośbę.

Są rzeczy, których nie możemy zmienić. Jedynie możemy do nich się dostosować. Dlatego kierujmy swoją energie, tam gdzie możemy dużo zdziałać. A najwięcej mamy do zrobienia z samym sobą.

23:35, jaroslawsiergiej
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 07 sierpnia 2007
MJM odmienia życie.

 

Dosyć dawno nie pisałem. Złożyło się na to bardzo wiele czynników: praca na moim biznesem, kilka spotkań towarzyskich, konferencja Myśleć jak Milionerzy w ostatnią sobotę we Wrocławiu. Co prawda szkolenie było dwa dni temu, ale rozważania jakie z niej wyniosłem są nadal bardzo żywe i wartościowe.

Jaka jest największa korzyść z ostatniego MJM?
Bez wątpienia są to kontakty. Poznanych kilkadziesiąt osób w ciągu kilku godzin to naprawdę bardzo wielki kapitał.

W niedziele czytając pewną książkę trafiłem na cytat Dextera Yagera: „Na życie zarabia się, pracując od 8.00 do 17.00. Natomiast fortuny zdobywa się po 17.00”

Jakżesz trafne są te słowa. Niesamowite są tego możliwości, a zrozumiałem to dopiero jak sprawdziłem na sobie. No cóż, człowiek najbardziej wierzy tylko sobie.

 

Czytając dzisiaj rano blog Kamila Cebulskiego - www.blog.kamilcebulski.pl także uświadomiłem sobie pewną prawdę, o której autor pisze w najnowszej notce - Nieskończoną energię mieć. Bez wątpienia, jeśli robimy coś z wielką pasją to mamy ogromny pokłady energii w sobie, wielki potencjał o prawie nieograniczonych możliwościach. I tylko wówczas, kiedy twoja praca przez wiele godzin dziennie to twoje hobby to jesteś na właściwej drodze do sukcesu.

11:01, jaroslawsiergiej
Link Dodaj komentarz »
środa, 01 sierpnia 2007
Podążaj za tym, który wie.

Wirgiliusz kiedyś powiedział: "Podążaj za tym, który wie". Jak ogromnie ważna jest wiedza i ciągła nauka, aby nieustannie się rozwijać, to chyba każdy wie. Oczywiście, że można uczyć się od każdego, ale czy nie lepiej jest się uczyć od najlepszych?

Odpowiedź na to pytanie może być tylko jedna. Ucząc się od szczęśliwych i spełnionych ludzi, którzy odnieśli sukces i ciągle się rozwijają, mamy ogromną szanse na znacznie szybszy postęp w kreowaniu własnego życia. To wzory i postawy pewnych ludzi mogą sprawić, że nasze życie nabierze koloru, nasze marzenia się ziszczą, a nasza droga życiowa nabierze innego wymiaru.

Jestem  pewien, że nie przesadziłem z opisem konferencji Myśleć jak Milionerzy, bo to właśnie to spotkanie w Warszawie odmieniło mój sposób myślenia i działania. A już za kilka dni znowu będę miał możliwość podążania „za tymi, którzy wiedzą". Już w sobotę następna konferencja MJM we Wrocławiu, na której nie może mnie zabraknąć. Do zobaczenia z wszystkimi, którzy tam będą.

00:10, jaroslawsiergiej
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 30 lipca 2007
Ludzie albo zarabiają pieniądze, albo wywołują kłopoty.

Przeczytałem dziś niezwykle interesujący artykuł Paula Johnsona w pewnym znanym magazynie biznesowym.

Autor zaczyna swój felieton słowami: „Zdolni, przedsiębiorczy, kreatywni i pełni wyobraźni ludzie - górne 5 proc. ludzkości - dzielą się na dwie szerokie kategorie: tych, którzy zarabiają pieniądze i tych, którzy wywołują kłopoty". Do tych drugich zaliczają się pisarze, prawnicy, politycy i samozwańczy dobroczyńcy ludzkości. Oczywiście nie obrażając tych ludzi, ale działania wszystkich tych grup społecznych prowadzą do kłopotów większości społeczeństwa. To skutkiem ich działalności są: dylematy moralne, uczciwość prawna, organizacja i ograniczenia życia obywateli czy też ideologiczne poczucie misji niedbające o fakty.

Kolejny cytaty z artykułu:
„Zaskakujące, że ludzie bardzo źli raczej nie są chciwi. Hitler nie przejawiał żadnego zainteresowania pieniędzmi. Stalin nawet nie otwierał kopert z pensją: kiedy zmarł, małe biurko w jego skromnym gabinecie było całe nimi wypchane. Mao pod koniec życia nie rozpoznawał współczesnych banknotów. Te trzy monstra nie pożądały pieniędzy, pożądały władzy". Bez wątpienia te słowa dają bardzo dużo do myślenia.

A najlepszym podsumowaniem będą słowa Johna Keynesa: „Lepiej, żeby człowiek tyranizował swoje konto bankowe niż współobywateli"

To dobitnie podkreśla, że ludzi inteligentni, kreatywni, o silnej woli mają pewną skłonność do brutalności. Ale czy zawsze? Nad tym jeszcze się zastanawiam.

21:53, jaroslawsiergiej
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 lipca 2007
Nie można być dobrym w wielu dziedzinach!

Ostatnie dni to ciągła nauka życia.

Właśnie sobie uświadomiłem, że moja wybrana droga i cele życiowe nie jest do końca właściwa. Bo jak wcześniej mogłem nie pomyśleć, że nie można być bardzo dobrym w wielu dziedzinach. Jak mógłbym prowadzić na początku dwa (lub trzy) sklepy internetowe i kilka innych witryn? Jak mógłbym ciągle kształcić się w dziedzinie funduszy unijnych i rozwijać kilka biznesów? To jest nie możliwe! Doba ma przecież 1440 minut i nie jestem w staniej tego zmienić!

A do tego ciągle brak mi ogromu wiedzy, aby działać bardziej efektywniej i skuteczniej. Jeszcze czeka mnie długa nauka. Zresztą pewnie do końca życia będę się uczył. Chociaż pewien poziom wiedzy i umiejętności osiągnę wcześniej.

Dlatego zmieniam swoje myślenie i konfiguruje swoje cele życiowe. Moje cele finansowe pozostają takie same, ale za to zmieniam sposób ich osiągnięcia. Teraz otwieram moją działalność gospodarczą i będę prowadził tylko jeden innowacyjny biznes, który nie będzie kolidował z moim zainteresowaniem funduszami europejskimi i unijnymi. Wręcz przeciwnie, wierzę, że doskonalenie jednego pomoże w rozwijaniu wiedzy i możliwości drugiego. Tylko w ten sposób będę mógł być najlepszym w tym, co chcę robić w życiu. I bez wątpienia osiągnę swoje marzenia.

16:19, jaroslawsiergiej
Link Komentarze (2) »
czwartek, 26 lipca 2007

Moje marzenia to moja siła. Podczas wielu codziennych sytuacji, które mnie uczą życia cały czas pamiętam o swoich wyznaczonych (i oczywiście także spisanych) marzeniach. Dziś oprócz rozwiązywania problemów, które się trochę zagmatwały od wczorajszego dnia, znajduję także czas na lekturę ciekawej książki.

Właśnie czytam „Milionerzy z wyboru" Brian'a Tracy'ego. Pierwszy rozdział jest o najważniejszej tajemnicy sukcesu - tworzenie wielkich marzeń i pewność ich realizacji. Po kilku minutach robię sobie przerwę, włączam komputera, uruchamiam Gadu-Gadu i widzę tam opis mojego kolegi o treści: „Marzą mi się marzenie (obojętne jakie)". Jakież wymowne są te słowa, dosadnie obnażają myśli autora! W tej chwili normalnie osłupiałem, bo jak można pisać tak beznadziejnie, zobojętniane, biernie i bez żadnej wizji, czekając aż marzenia przyjdą same. Wtedy uświadomiłem sobie jak wiele ludzi nie zmieniając swojego sposobu myślenia nieświadomie pozbawia siebie wielkich sukcesów w życiu.

Zauważając tą diametralną różnice od mojego myślenia stwierdzam, że moje postępy zmiany siebie już się rozpoczęły i nie mogę ich zatrzymać!

21:21, jaroslawsiergiej
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 lipca 2007

Chciałoby się powiedzieć, dwa dni minęły jak jeden dzień :)

Przez ostatnie kilkadziesiąt godzinach dużo się dzieje. No cóż, nie wszystko jest piękne i kolorowe. Mam trochę problemów w kilku dziedzinach życiowych, m.in. trochę zawirowań urzędniczych, kilka niemiłych niespodzianek w relacjach z innymi ludźmi, etc....

Jednakże cały czas jest jakaś wielka pozytywna energia we mnie, która sprawia, że na świat patrzę całkiem inaczej. Z wielkim uśmiechem, entuzjazmem i nadzieją, będąc w przekonaniu, że czekają mnie jeszcze piękne chwile. Z każdego problemu wyciągam wnikliwe wnioski i to sprawia mi radość, że jestem o wiele mądrzej niż przed tą małą próbą życiową. I bardzo ważne, cały czas uważam, że nie ma w życiu porażek, po prostu czasem są tylko bardziej lub mniej kosztowne lekcje życie.

Natomiast innym razem, zdarza się, że nauka życia przychodzi przez przypadek. Od każdego można się wiele nauczyć, ale niezwykle ważne jest, aby potrafić uchwycić potrzebną nam wiedze i umieć ją zastosować.

Wczoraj jechałem pociągiem IC z Warszawy do Wrocławia. Siedząc przez 5 i pół godziny w wagonie bez przedziałów w I klasie nasłuchałem się ogromnie wielu ciekawych rozmów biznesmenów, którzy rozwiązywali problemu, jakie właśnie napotkali. Ich rozmowy z kontrahentem przez telefon, czy też partnerem siedzącym obok sprawiły, że uświadomiłem sobie bardzo wiele. W wielu problemach i konfliktach ogromnie ważne są pewne cechy osobowe: pewność siebie, organizacja, determinacja, inteligencja, spryt i pewna gra psychologiczna. Wtedy sukces jest pewny!

23:14, jaroslawsiergiej
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 lipca 2007
Czas działać!

No i co mam dziś pisać... kolejne przemyślenia?

Teraz najwyższa pora coś robić, zatem będzie krótko, bo czas zacząć działać!

 

Dzisiejszego dnia przeczytałem dwie ciekawe lektury i nie mogę się oprzeć pokucie nie przytoczenia dwóch cytatów:

Theodore Roosevelt:
Rób, co możesz, tym, co masz, od razu tam, gdzie jesteś. 

Michael Kami:
Ci którzy nie planują z myślą o przyszłości, w ogóle jej nie mają.

 

Komentować i wyjaśniać chyba nie trzeba.

21:35, jaroslawsiergiej
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 22 lipca 2007
Przemyślenia po MJM c.d.

Dziś ciąg dalszy refleksji po wczorajszej konferencji...

Na pewno nie łatwo jest zmienić sposób myślenia, ale jestem głęboko przekonany, że jeśli czegoś mocno się chce można to osiągnąć. Na pewno wiele schematów myślenia prezentowanych wczoraj przez młodych milionerów może dla wielu stanowić problem, konfrontować się z dotychczasowym postępowaniem w życiu i być trudnym do zaakceptowania.

Ja już chyba przełamałem tą barierę w myśleniu, ale teraz zostaje jeszcze pewna bariera w działaniu, nad którą intensywnie pracuje.

 

Dzisiejszy dzień zacząłem od spisania celów, miałem przy tym trochę problemów, ale jakoś się udało. Wyznaczyłem mój wielki cel - zostać milionerem w ciągu najbliższego roku, a teraz pracuję na drobnymi kroczkami na najbliższe dni i tygodnie.

 

Dziś także rozmyślałem nad wykładam Milionerzy inwestują nie tylko pieniądze - Jak inwestować swój czas i umiejętności... Przypominając sobie o czterech elementach inwestowania: PIENIĄDZE, WIEDZA, CZAS i KONTAKTY stwierdziłem, że mam bardzo wiele do zrobienia w każdej z powyższych dziedzin. Należy jednak pamiętać, że największym kapitałem jest własny umysł i to właśnie jego prawidłowe wykorzystanie zapewni sukces w życiu.

 

No cóż czas zabrać się do ciężkiej pracy! Ach, jak to pisze własne przypominam sobie sposób myślenia milionerów, że życiem należy się bawić, cały czas mieć weekend i wszystko robić z radością i frajdą. W takim razie bez przymusu róbmy to co pragnie nasz umysł. Mój w tej chwili chce dokończyć lekturę książki o marketingu, a później czeka mnie przyjemna praca nad moim pomysłem na biznes.

22:02, jaroslawsiergiej
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
Jeśli masz jakieś uwagi, pomysły lub po prostu chcesz coś napisać to pisz:
jaroslawsiergiej@o2.pl